W skrzynce pełnej pomidorów trudno znaleźć dwa identyczne owoce. Są żółte i malinowe, niemal czarne i zielone w paski. Jedne mieszczą się w dłoni, inne ledwie się w niej mieszczą. Za nazwami odmian stoją ogrodnicy, gospodarstwa, dawne katalogi i nasiona przekazywane z rąk do rąk. W Pomidorlandii właśnie ta różnorodność jest jednym z powodów, dla których co roku chcemy wracać do uprawy.
Dlatego europejska reforma przepisów nasiennych nie jest dla nas odległym tematem z urzędowego biuletynu. Dotyka bardzo prostego pytania: czy ciekawą odmianę będzie można nie tylko zachować w kolekcji, lecz także rozmnożyć i zaoferować osobie, która chce posadzić ją w swoim ogrodzie?
Wokół reformy PRM pojawiało się wiele alarmujących informacji. Część opisywała rzeczywiste problemy, część mieszała różne projekty, a część zdezaktualizowała się w trakcie negocjacji. Przyjrzyjmy się więc temu, co obowiązuje dzisiaj, co uzgodniono w 2026 roku i co może to oznaczać dla starych odmian pomidorów.
Stan opracowania: 14 września 2026 r. Tekst opisuje obowiązujące przepisy oraz odrębnie projekt reformy. Przed publikacją w późniejszym terminie warto ponownie sprawdzić etap prac legislacyjnych.
Najpierw najważniejsze: jest porozumienie, ale nowe przepisy jeszcze nie obowiązują
15 czerwca 2026 r. Parlament Europejski i Rada osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie PRM. Nie oznacza to jednak, że od następnego dnia zaczęło obowiązywać nowe prawo. Potrzebne jest formalne przyjęcie aktu. Rada zapowiada rozpoczęcie jego stosowania dopiero po czterech latach od wejścia w życie. Nie podajemy więc konkretnego roku, od którego na pewno zmienią się zasady sprzedaży: taki termin musi wynikać z ostatecznie przyjętego i opublikowanego rozporządzenia. Komunikat Rady o porozumieniu.
Karta procedury Parlamentu odnotowuje zatwierdzenie kompromisu przez właściwą komisję 14 lipca 2026 r. i nadal wskazuje oczekiwanie na stanowisko Rady w pierwszym czytaniu. To najprostsze miejsce do sprawdzenia, czy od czasu napisania tego artykułu nastąpił kolejny krok. PRM w Obserwatorium Legislacyjnym Parlamentu Europejskiego.
Co oznacza PRM i dlaczego to rozporządzenie, a nie dyrektywa?
PRM to skrót od plant reproductive material, czyli materiału rozmnożeniowego roślin. Nasiona są jego najbardziej oczywistym przykładem, ale pojęcie obejmuje także inne materiały służące rozmnażaniu. W tym artykule skupiamy się na nasionach pomidorów.
Komisja przedstawiła projekt 5 lipca 2023 r. Jego zasadniczym pomysłem jest zastąpienie zestawu sektorowych dyrektyw jednym rozporządzeniem. Cel obejmuje uproszczenie systemu, bardziej spójne reguły w Unii, jakość materiału oraz lepsze uwzględnienie różnorodności i zmieniających się warunków uprawy. Punktem odniesienia pozostaje pierwotny projekt COM(2023) 414; jego brzmienia nie należy jednak utożsamiać z kompromisem z 2026 roku.
Różnica między rodzajami aktów jest praktyczna. Rozporządzenie jest bezpośrednio stosowane w państwach członkowskich, natomiast dyrektywa wiąże co do rezultatu i wymaga odpowiednich rozwiązań krajowych. Wspólne rozporządzenie nie oznacza przy tym zniknięcia polskich urzędów ani wszystkich przepisów krajowych. Zasady te wynikają z art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu UE.
Skąd w ogóle bierze się problem ze sprzedażą starych nasion?
Prawo nasienne nie zaczyna się od PRM. Dzisiaj obrót nasionami warzyw reguluje między innymi dyrektywa 2002/55/WE. Jej system wiąże dopuszczenie nasion do obrotu z dopuszczeniem odmiany, a także z wymaganiami dotyczącymi materiału. Typowe badanie odmian odnosi się do odrębności, wyrównania i trwałości, określanych skrótem DUS. Dla nasion warzyw istnieje również kategoria standard: nie wszystkie legalnie sprzedawane nasiona muszą być nasionami kwalifikowanymi w ścisłym znaczeniu tego słowa. Dyrektywa 2002/55/WE, zwłaszcza art. 3–4, art. 20 i załącznik II.
Za tym systemem stoi zrozumiała potrzeba. Kupując nasiona, chcemy otrzymać właściwą odmianę i materiał, z którego da się wyhodować rośliny. Nazwa na torebce powinna coś znaczyć. Problem pojawia się wtedy, gdy koszt potwierdzenia i obsługi tej tożsamości jest niewspółmierny do skali sprzedaży.
Wyobraźmy sobie dwa katalogi. Pierwszy zawiera niewiele odmian sprzedawanych w ogromnych ilościach. Drugi obejmuje wiele niszowych pomidorów, z których każdy interesuje niewielką grupę pasjonatów. Nawet podobny obowiązek wykonany osobno dla każdej pozycji może mieć zupełnie inny ciężar ekonomiczny. To przykład mechanizmu, a nie wyliczenie kosztów konkretnego gospodarstwa.
W liście z 12 maja 2026 r. małe podmioty nasienne zwracały uwagę właśnie na relację między szerokością kolekcji a niewielkim obrotem pojedynczą odmianą. Postulowały ograniczenie obciążeń mikroprzedsiębiorstw. List powstał przed porozumieniem, więc dokumentuje obawy i postulaty, a nie końcową treść reformy. Wspólny list małych przedsiębiorstw nasiennych.
Stara, zachowawcza, regionalna, amatorska — cztery słowa, których nie można używać zamiennie
„Stara odmiana” jest przede wszystkim określeniem historycznym. Mówi o naszym zainteresowaniu jej pochodzeniem, ale samo w sobie nie nadaje statusu prawnego. Nawet pięknie udokumentowany pomidor z dawnego katalogu nie otrzymuje automatycznie zwolnienia z zasad obrotu.
Obecna dyrektywa 2009/145/WE ustanawia dwie szczególne ścieżki dla warzyw. Pierwsza dotyczy odmian zachowawczych związanych z ochroną zasobów genetycznych; obejmuje między innymi warunki dotyczące regionu pochodzenia oraz ograniczenia ilościowe. Druga dotyczy odmian bez znaczenia dla towarowej produkcji roślinnej, wyprowadzonych do uprawy w szczególnych warunkach. Nie należy przenosić wszystkich ograniczeń jednej grupy na drugą. Dyrektywa 2009/145/WE: rozdziały II i III.
W polskim systemie spotykamy określenia odmian regionalnych i amatorskich. Ministerstwo wyjaśnia, że do odmiany regionalnej odnoszą się konkretne przesłanki: przystosowanie lokalne, związek z regionem i zagrożenie erozją genetyczną. Nie każda dawna odmiana je spełnia. MRiRW: odmiany regionalne.
Równie ważne: odmiana amatorska w rozumieniu prawa nie jest po prostu dowolną odmianą kupowaną przez działkowca. COBORU opisuje odrębne warunki wpisu odmian regionalnych i amatorskich. Historia odmiany i jej formalny status to dwie różne informacje, które warto sprawdzać osobno. COBORU: odmiany regionalne i amatorskie.
Jak wygląda to obecnie w Polsce?
Praktyczną instrukcję dla odmian amatorskich publikuje Ministerstwo Rolnictwa. Opisuje ona dwa etapy: uznanie odmiany przez ministra, a następnie wpis do Krajowego Rejestru prowadzonego przez COBORU. Zachowującym może być również osoba fizyczna. Rejestracja, badania rejestrowe i utrzymywanie takiej odmiany w rejestrze są zwolnione z opłat wskazanych w poradniku, ale decyzja ministra wiąże się z opłatą skarbową 10 zł za odmianę. Nie byłoby więc ścisłe stwierdzenie, że cała procedura jest bezwarunkowo bezpłatna. MRiRW: rejestracja i obrót nasionami odmian amatorskich.
Polska ustawa o nasiennictwie określa także szczegóły obrotu. Dla nasion pomidora odmiany amatorskiej przewiduje małe opakowanie do 5 g. To limit masy nasion w jednym opakowaniu w tej konkretnej ścieżce, a nie nakaz sprzedawania pięciu gramów ani ogólny limit dla wszystkich nasion pomidora. Ustawa uwzględnia też właściwe rejestry i katalogi zagraniczne; nie sprowadza dopuszczenia każdej odmiany wyłącznie do polskiego wpisu. Ustawa o nasiennictwie, art. 104 i 111.
Warto znać jeszcze jeden niuans: art. 85 pkt 2 wyłącza określony obowiązek ewidencyjny z art. 84 przy sprzedaży wyłącznie odbiorcom nieprofesjonalnym. Nie jest to ogólne zwolnienie z prawa nasiennego ani odrębnych obowiązków dotyczących zdrowia roślin. Z pojedynczego wyjątku nie można zbudować zasady „sprzedaję amatorom, więc nic mnie nie obowiązuje”.
Co reforma ma otworzyć dla ogrodników?
W aktualnym omówieniu Komisja wskazuje odstępstwa dotyczące materiału przeznaczonego dla użytkowników nieprofesjonalnych, sieci zachowujących zasoby oraz wymiany pomiędzy rolnikami. To istotna zmiana perspektywy: różne sposoby korzystania z nasion mają być traktowane odmiennie. Komisja Europejska: przyszłe zasady PRM, aktualizacja z czerwca 2026 r..
Najbardziej interesująca dla naszego czytelnika jest możliwość prowadzenia oferty dla ogrodników także poza zwykłą rejestracją odmiany. Sens takiej ścieżki łatwo zrozumieć: ktoś szuka kilku roślin o wyjątkowym smaku czy wyglądzie, a nie materiału do wielohektarowej produkcji. Nie oznacza to mniejszego prawa do uczciwej informacji. Oznacza potrzebę dopasowania formalności do celu zakupu.
Co rzeczywiście zapisano w kompromisie? Art. 28 przewiduje ścieżkę dla materiału przeznaczonego wyłącznie dla użytkowników nieprofesjonalnych, także gdy nie należy on do zarejestrowanej odmiany. Pomidor nie jest wśród wyłączonych gatunków. Pozostają warunki: odpowiednia nazwa i etykieta, publiczny opis oparty na dokumentacji operatora, jakość, minimalne kiełkowanie właściwe dla kategorii standard oraz małe ilości i opakowania. Operator ma corocznie zgłaszać działalność i przechowywać dane o ilościach produkcji przez sześć lat. Szczegóły opakowań i etykiet mogą być doprecyzowane aktami wykonawczymi. Kompromis ST 11548/26, art. 28, strony 85–86.
To otwarcie warunkowe, a nie dowolność. Z perspektywy Pomidorlandii wartościowe byłoby prawo, które pozwala poświęcić więcej pracy samej odmianie: sprawdzeniu jej tożsamości, opisaniu cech i przygotowaniu nasion. Tak rozumiemy uproszczenie — jako możliwość sensownego wykonania obowiązków, a nie rezygnację z odpowiedzialności za torebkę trafiającą do klienta.
A co ze starymi odmianami i ich regionem pochodzenia?
Komisja przedstawia reformę jako ułatwienie rejestracji odmian zachowawczych i lokalnie przystosowanych. Chodzi o większe uwzględnienie ich szczególnego charakteru, a nie o wymaganie, aby wszystkie mieściły się w jednym modelu odmiany dla produkcji masowej. Reforma uwzględnia też zachowywanie różnorodności poprzez jej dalszą uprawę. Materiał informacyjny Komisji o nowych zasadach PRM, czerwiec 2026.
Trzeba jednak uważać na hasło „koniec wszystkich ograniczeń regionalnych”. Art. 26 kompromisu nadal wiąże utrzymywanie odmiany zachowawczej lub lokalnie przystosowanej z regionem pochodzenia, z przewidzianym wyjątkiem. Utrzymywanie odmiany nie oznacza tego samego co ograniczenie jej sprzedaży do tego regionu. To ważne rozróżnienie przy czytaniu doniesień o otwarciu rynku. Kompromis, art. 26, strona 82.
Naszym zdaniem ochrona historii nie powinna polegać na zatrzymaniu odmiany w miejscu, w którym prawie nikt nie może jej poznać. Potrzebujemy zarówno ludzi odpowiedzialnych za jej zachowanie, jak i ogrodników, którzy będą chcieli ją uprawiać. Regionalne pochodzenie może być wartością i częścią opowieści o roślinie. Nie powinno być mylone z przekonaniem, że owoc ma znaczenie wyłącznie dla mieszkańców jednego regionu.
Czy stare pomidory miałyby zdawać egzamin z przemysłowej wydajności?
Jednym z punktów sporu były badania wartości dla zrównoważonej uprawy i użytkowania, czyli VSCU. Komisja proponowała ich rozszerzenie także na warzywa i drzewa owocowe. Parlament w stanowisku z 2024 r. sprzeciwiał się takiemu obowiązkowemu rozszerzeniu. Parlament Europejski: przebieg reformy i stanowisko w sprawie VSCU.
Według komunikatu Rady o kompromisie obowiązkowe VSCU ma pozostać dla roślin rolniczych (z wyjątkiem traw gazonowych), a także dla ziemniaka i winorośli. Warzywa nie zostały objęte proponowanym rozszerzeniem. Nie należy więc pisać, że reforma w uzgodnionym kształcie nakazuje każdemu staremu pomidorowi przejść nowy obowiązkowy test VSCU. Rada: zakres badań w porozumieniu.
Dla nas wartość odmiany nie kończy się na wielkości plonu. Liczy się również to, co chcemy z nim zrobić. Pomidor do zjedzenia jeszcze ciepły od słońca nie musi być naszym pierwszym wyborem do dalekiego transportu. A odmiana wybrana do sosu nie musi wygrywać konkursu na najbardziej regularny kształt. Prawo powinno zostawiać miejsce na takie różnice potrzeb.
Wymiana nasion: sąsiad, rolnik i sklep to trzy różne sytuacje
Pod wspólnym hasłem „wolność nasion” często spotykają się odmienne sprawy. Przekazanie kilku nasion przez hobbystę innemu hobbyście, wymiana materiału pomiędzy gospodarstwami i sprzedaż sklepu ogrodnikowi nie są jedną czynnością prawną. Reforma rozróżnia te obszary; nie można przenosić wyjątku z jednego na wszystkie pozostałe.
W grudniu 2025 r. Rada podkreślała, że szczególne ścieżki mają pozostać wewnątrz systemu z własnymi warunkami. Był to element mandatu negocjacyjnego, a nie ostateczny przepis. Pokazuje jednak, o co toczył się spór: czy niektóre działania całkowicie wyłączyć, czy uregulować je łagodniej. Stanowisko negocjacyjne Rady z 10 grudnia 2025 r..
Dla czytelnika praktyczny wniosek jest prosty: zanim uznamy, że dany wyjątek obejmuje naszą sytuację, trzeba ustalić, kto przekazuje materiał, komu i w jakim celu. Sam brak opłaty albo mała koperta nie odpowiada jeszcze na wszystkie pytania. Także hasło „kolekcjonerskie” nie zastępuje analizy rzeczywistego przeznaczenia produktu.
Dlaczego organizacje chroniące nasiona jednocześnie chwalą i krytykują kompromis?
ARCHE NOAH, organizacja zajmująca się zachowaniem różnorodności roślin uprawnych, w komunikacie z 16 czerwca 2026 r. pozytywnie oceniła otwarcie rynku dla różnorodnych odmian i oferty dla ogrodników. Jednocześnie krytykowała pozostałe obciążenia małych producentów oraz ograniczenia rolniczej wymiany dotyczące ilości, geografii i niektórych gatunków. To stanowisko organizacji społecznej, a nie urzędowa wykładnia prawa. ARCHE NOAH: ocena porozumienia z 16 czerwca 2026 r..
Nie ma w tym sprzeczności. Można uznać część reformy za postęp i nadal uważać inne elementy za niewystarczające. Ważne, aby nie przedstawiać krytyki wcześniejszego projektu jako opisu obecnego kompromisu ani nie zamieniać pozytywnego komunikatu instytucji w obietnicę rozwiązania wszystkich problemów.
Naszą miarą sukcesu byłaby sytuacja, w której niewielki producent potrafi zrozumieć obowiązki, wykonać je rzetelnie i nadal ma powód, żeby utrzymywać szeroki katalog. Jeżeli przepis jest prosty tylko w prezentacji, ale wymaga niewspółmiernej pracy przy każdej niszowej odmianie, obietnica różnorodności może nie przełożyć się na ofertę. Tego nie rozstrzygniemy dziś na podstawie samych deklaracji.
Ułatwienia nie mogą oznaczać słabych nasion
Nazwa odmiany, czystość materiału, kiełkowanie i zdrowotność odpowiadają na różne pytania. Piękna historia nie pomoże, jeśli nasiona nie wschodzą. Dobre wschody nie naprawią pomyłki w nazwie. Z kolei zgodność odmianowa nie zastępuje ochrony przed przenoszeniem organizmów szkodliwych.
PIORiN ostrzegał przed traktowaniem określenia „nasiona kolekcjonerskie” jako sposobu na pominięcie reguł, gdy rzeczywiste przeznaczenie oferty jest siewne. Wymagania dotyczące zdrowia roślin stanowią osobną warstwę prawa, także w handlu internetowym. W odniesieniu do pomidorów warto sprawdzać aktualne obowiązki właściwe dla gatunku, zamiast zakładać, że uproszczenie rejestracji odmiany usuwa wszystkie pozostałe wymagania. PIORiN o nasionach „kolekcjonerskich” oraz WIORiN o paszportach roślin.
Chcielibyśmy, aby klient mógł jednocześnie ufać sprzedawcy i wybierać spośród wielu odmian. Te potrzeby się nie wykluczają. Rzetelna informacja o nasionach jest sprzymierzeńcem zachowania różnorodności: rozczarowanie pomyłką lub słabym materiałem może przecież zniechęcić kogoś do kolejnej uprawy.
Co może zmienić się w naszym codziennym życiu?
Dla ogrodnika: najważniejszym możliwym efektem byłaby szersza i bardziej przejrzysta oferta. Nie chodzi o potrzebę czytania rozporządzenia przed wysianiem pomidora. Chodzi o to, aby ktoś, kto chce zaoferować interesującą odmianę, miał realną drogę do jej legalnej sprzedaży. Nie da się jednak uczciwie obiecać, że wskutek reformy każda torebka stanieje lub każda rzadka odmiana pojawi się od ręki.
Dla małego gospodarstwa: znaczenie będą miały szczegóły obsługi oferty. Jeżeli uproszczenie zmniejszy koszt utrzymywania pojedynczej pozycji, łatwiej będzie uzasadnić rozmnażanie także mniej popularnych odmian. Jeżeli dokumentacja pozostanie rozbudowana, część oszczędności może zniknąć. To możliwe scenariusze ekonomiczne, nie prognoza wyniku finansowego Pomidorlandii.
Dla osoby zachowującej odmianę: ważne jest, aby zebrana wiedza miała wartość. Skąd pochodzą nasiona? Jak opisana była odmiana? Które cechy potwierdzają kolejne uprawy, a które informacje wymagają jeszcze sprawdzenia? Dobrze uporządkowana dokumentacja służy nie tylko urzędowi. Pomaga także nie zgubić historii i nie pomylić materiałów o podobnych nazwach.
Dla wszystkich nas: stawką jest możliwość wyboru. Wolelibyśmy rynek, na którym obok odmian popularnych pozostaje przestrzeń na pomidora wybranego dla smaku, wspomnienia, zastosowania w kuchni albo zwykłej ciekawości. Nie każdy wybór musi być wyborem najbardziej wydajnym. Czasem wartością jest właśnie możliwość spróbowania czegoś innego.
Różnorodność potrzebuje i przechowywania, i uprawy
FAO opisuje zachowanie zasobów genetycznych zarówno poza ich naturalnym środowiskiem, między innymi w kolekcjach, jak i poprzez utrzymywanie ich w warunkach uprawy. Podkreśla też potrzebę oceny i udostępniania materiału, aby mógł rzeczywiście służyć rolnictwu i hodowli. Samo istnienie nazwy w spisie nie wyczerpuje więc całego zagadnienia ochrony. FAO: zachowanie i zrównoważone wykorzystanie zasobów genetycznych.
Nie wynika z tego, że każda stara odmiana jest bardziej odporna od każdej nowej. Taka obietnica byłaby równie uproszczona jak twierdzenie, że nowe zawsze znaczy lepsze. Wartością różnorodności jest dostęp do różnych cech i możliwości ich wykorzystania. FAO wskazuje jej znaczenie między innymi wobec zmieniających się warunków środowiska. FAO: nasiona i zasoby genetyczne roślin.
W Pomidorlandii chcemy opowiadać o odmianach tak, aby za kolorem skórki było widać coś więcej. Zarazem historia wymaga uczciwości: jeśli czegoś nie da się potwierdzić, lepiej zostawić znak zapytania niż dopisać efektowną legendę. Dobre przepisy nie zastąpią tej pracy. Mogą jednak sprawić, że będzie ją łatwiej kontynuować.
PRM to nie to samo co NGT i patenty
W debacie publicznej tematy te często występują obok siebie. PRM dotyczy produkcji i obrotu materiałem rozmnożeniowym. Nowe techniki genomowe są przedmiotem odrębnej procedury legislacyjnej. Kwestie ochrony własności intelektualnej również nie sprowadzają się do wpisu odmiany do katalogu. Odrębna procedura dotycząca NGT.
Te zagadnienia mogą na siebie wpływać, ale nie należy z doniesienia o jednym projekcie wyciągać automatycznych wniosków o drugim. Informacja o porozumieniu PRM nie oznacza ani zakazu starych pomidorów, ani objęcia ich wszystkich patentami. Tak samo otwarcie szczególnej ścieżki obrotu nie jest rozstrzygnięciem wszystkich sporów o prawa do materiału roślinnego.
Na co będziemy patrzeć dalej?
Najpierw na formalne przyjęcie i publikację ostatecznego tekstu. Następnie na przepisy wykonawcze, informacje polskich instytucji i praktyczne wymagania dla poszczególnych ścieżek. Szczególnie interesują nas cztery sprawy:
- czy producent niewielkich partii będzie mógł samodzielnie i jednoznacznie ustalić swoje obowiązki;
- czy opis odmiany i dokumentacja będą rzeczywiście pomocne, zamiast powielać te same informacje w wielu miejscach;
- czy koszty pozostawią miejsce na odmiany o małej sprzedaży, ale dużej wartości dla pasjonatów;
- czy klient zyska uczciwą informację i szerszy wybór, przy zachowaniu jakości nasion.
Nie ogłaszamy dziś ani końca starych odmian, ani rozwiązania wszystkich ich problemów. Widzimy reformę, w której wynegocjowano ważne otwarcia, a której ostateczny efekt poznamy dopiero po przełożeniu zapisów na codzienną praktykę.
Chcielibyśmy, aby za kilka lat w skrzynce nadal było miejsce na pomidory wielkie i drobne, żółte i malinowe, zielone w paski i ciemne jak śliwka. A za każdym z nich — na człowieka, który uznał, że tę odmianę warto zachować i przekazać dalej.
Artykuł ma charakter informacyjny. Nie przesądza o statusie prawnym konkretnej odmiany ani oferty. Ilustracja przedstawiająca pomidory na tle flagi europejskiej została wygenerowana przy użyciu AI.
Bibliografia i materiały źródłowe
Stan prac i proponowane przepisy
- Parlament Europejski, procedura 2023/0227(COD) — bieżący etap reformy PRM.
- Komisja Europejska, COM(2023) 414, 5 lipca 2023 r. — pierwotny projekt, nie ostateczne prawo.
- Parlament Europejski, Legislative Train: reforma PRM — przebieg prac, w tym stanowisko z 24 kwietnia 2024 r. i VSCU.
- Rada UE, mandat negocjacyjny, 10 grudnia 2025 r. — dokumentacja wcześniejszego etapu.
- Rada UE, wstępne porozumienie, 15 czerwca 2026 r. — komunikat uzupełniony 8 lipca o tekst kompromisu.
- Rada UE, ST 11548/26, 8 lipca 2026 r. — kompromis zatwierdzony przez COREPER; dokument ze zmianami redakcyjnymi, nie publikacja obowiązującego rozporządzenia.
- Komisja Europejska, przyszłe zasady PRM — historia reformy i aktualizacja z czerwca 2026 r.
- Komisja Europejska, materiał informacyjny o PRM, czerwiec 2026 r.
Obowiązujące podstawy prawne i polskie objaśnienia
- Art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu UE — rozporządzenia i dyrektywy.
- Dyrektywa Rady 2002/55/WE — obrót nasionami warzyw.
- Dyrektywa Komisji 2009/145/WE — szczególne ścieżki dla określonych odmian warzyw.
- Ustawa z 9 listopada 2012 r. o nasiennictwie, tekst ujednolicony — między innymi art. 29, 84–85, 104 i 111.
- MRiRW: rejestracja i obrót materiałem odmian amatorskich.
- MRiRW: rejestracja i obrót materiałem odmian regionalnych.
- COBORU: odmiany regionalne i amatorskie.
- PIORiN: „Nie dajmy się nabrać na nasiona kolekcjonerskie”.
- WIORiN w Katowicach: paszporty roślin.
Stanowiska społeczne i tło przyrodnicze
- List małych przedsiębiorstw nasiennych, 12 maja 2026 r. — postulaty sprzed kompromisu.
- ARCHE NOAH, komunikat z 16 czerwca 2026 r. — stanowisko organizacji po porozumieniu; obejmuje również odrębny temat NGT.
- FAO: zachowanie i zrównoważone wykorzystanie zasobów genetycznych.
- FAO: nasiona i zasoby genetyczne roślin dla wyżywienia i rolnictwa.
- Parlament Europejski, procedura NGT 2023/0226(COD) — osobne dossier, niewymienne z PRM.